Harcerskie lato 2011
Śremscy harcerze jak co roku spędzili swe wakacje na obozie. Swoje namioty ustawili już po raz 15. w nadmorskim lesie w Pogorzelicy. Program obozu był bardzo atrakcyjny i urozmaicony, a jego przewodnie hasło brzmiało „niech twym bratem będzie każdy”.
Śremscy harcerze jak co roku spędzili swe wakacje na obozie. Swoje namioty ustawili już po raz 15. w nadmorskim lesie w Pogorzelicy.
Śremscy harcerze jak co roku spędzili swe wakacje na obozie. Swoje namioty ustawili już po raz 15. w nadmorskim lesie w Pogorzelicy.
Program obozu był bardzo atrakcyjny i urozmaicony, a jego przewodnie hasło brzmiało „niech twym bratem będzie każdy”. Już w pierwszych dniach pobytu w Pogorzelicy, młodzi śremianie wyruszyli w poszukiwaniu „harcerskich przyjaciół”, czyli stacjonujących w pobliżu obozów harcerskich. Podczas realizacji tego zadania nawiązano sympatyczne kontakty z harcerzami z Węgierskiej Górki, Środy Wielkopolskiej, Poznania, Bielska Białej, Wadowic. Harcerze w swych wędrówkach nie ograniczali się tylko do Pogorzelicy. Pieszo dotarli do Niechorza, a autokarem do miejscowości Zieleniewo pod Kołobrzegiem, aby skorzystać z atrakcji osady „Dziki Zachód”, gdzie mogli poznać kowbojskie i indiańskie zwyczaje.

Wszystkie ciepłe i słoneczne dni obozowicze wykorzystywali na plażowanie i kąpiele w morzu, a wieczorami zasiadali przy ognisku. Wspólne, piękne śpiewy przy wtórze gitary, gawędy o 100-letniej już historii harcerstwa oraz wesołe pląsy i zabawy stanowiły niepowtarzalny klimat obozowych wieczorów spędzanych przy blasku ognia.
Niezwykłych emocji, szczególnie młodszym uczestnikom obozu, dostarczyło zdobywanie sprawności tzw. „leśnych”, czyli Robinsona i „leśnego człowieka”. Aby je zdobyć harcerze budowali w lesie szałasy, w których nocowali, przechodzili całodzienną próbę milczenia i musieli wykazać się zaradnością, wiedzą ekologiczną, przyrodniczą oraz z zakresu udzielania pierwszej pomocy.
W tegorocznym obozie udział wzięło 50 harcerek i harcerzy. Wszyscy obozowicze, oprócz harcerskiego umundurowania, wyposażeni byli w jednakowe koszulki z logo Hufca Śrem.
Cała kadra obozu pracowała bezpłatnie, na zasadach wolontariatu. Letni wypoczynek harcerzy został wsparty finansowo z budżetu gminy Śrem, budżetu Województwa Wielkopolskiego oraz Hufca ZHP Śrem.


Wszystkie ciepłe i słoneczne dni obozowicze wykorzystywali na plażowanie i kąpiele w morzu, a wieczorami zasiadali przy ognisku. Wspólne, piękne śpiewy przy wtórze gitary, gawędy o 100-letniej już historii harcerstwa oraz wesołe pląsy i zabawy stanowiły niepowtarzalny klimat obozowych wieczorów spędzanych przy blasku ognia.

Niezwykłych emocji, szczególnie młodszym uczestnikom obozu, dostarczyło zdobywanie sprawności tzw. „leśnych”, czyli Robinsona i „leśnego człowieka”. Aby je zdobyć harcerze budowali w lesie szałasy, w których nocowali, przechodzili całodzienną próbę milczenia i musieli wykazać się zaradnością, wiedzą ekologiczną, przyrodniczą oraz z zakresu udzielania pierwszej pomocy.


W tegorocznym obozie udział wzięło 50 harcerek i harcerzy. Wszyscy obozowicze, oprócz harcerskiego umundurowania, wyposażeni byli w jednakowe koszulki z logo Hufca Śrem.
Cała kadra obozu pracowała bezpłatnie, na zasadach wolontariatu. Letni wypoczynek harcerzy został wsparty finansowo z budżetu gminy Śrem, budżetu Województwa Wielkopolskiego oraz Hufca ZHP Śrem.