Kolędowanie w muzeum
10 stycznia w Muzeum Sremskim odbyło się już czwarte spotkanie z cyklu "Kolędowanie w muzeum".
10 stycznia w Muzeum Sremskim odbyło się już czwarte spotkanie z cyklu "Kolędowanie w muzeum".
Na zaproszenie muzeum i Marka Królikowskiego wielkiego miłośnika śpiewania i wypraw turystycznych przybyli członkowie Wielkopolskiego Klubu Przewodników Turystyki Górskiej PTTK w Poznaniu oraz śremianie, a także z dalekiego Gniewu przyjechał pan Stanisław Błoszyk z córką, który akompaniował na pianinie i wspominał dawny Śrem.
Wspólne śpiewanie kolęd nie mogło się obyć bez udziału gry na gitarach w wykonaniu Marka Królikowskiego i Witalisa Sąsiadka z córką Mają grajacą na flecie.
Spotkanie wzbogacił również występ kilku członków Chóru "Moniuszko": Urszuli Ciesielskiej, Stanisławy Mozgawa, Miłosławy Komorowskiej, Barbaray Olejniczak oraz panów Mieczysława Cichowskiego i Jana Norka.
Wśród obecnych była równiez Nina Szmyt, która poproszona przez obecnych zaprezentowała kilka wierszy ze swojego najnowszego tomiku pt:"Stara fotografia". Spotkanie przedłuzyło się do późna wieczór. Na zakończenie wszyscy zrobili sobie wspólną fotografię i obiecali, że spotkają się znów już za rok.
Na zaproszenie muzeum i Marka Królikowskiego wielkiego miłośnika śpiewania i wypraw turystycznych przybyli członkowie Wielkopolskiego Klubu Przewodników Turystyki Górskiej PTTK w Poznaniu oraz śremianie, a także z dalekiego Gniewu przyjechał pan Stanisław Błoszyk z córką, który akompaniował na pianinie i wspominał dawny Śrem.
Wspólne śpiewanie kolęd nie mogło się obyć bez udziału gry na gitarach w wykonaniu Marka Królikowskiego i Witalisa Sąsiadka z córką Mają grajacą na flecie.
Spotkanie wzbogacił również występ kilku członków Chóru "Moniuszko": Urszuli Ciesielskiej, Stanisławy Mozgawa, Miłosławy Komorowskiej, Barbaray Olejniczak oraz panów Mieczysława Cichowskiego i Jana Norka.
Wśród obecnych była równiez Nina Szmyt, która poproszona przez obecnych zaprezentowała kilka wierszy ze swojego najnowszego tomiku pt:"Stara fotografia". Spotkanie przedłuzyło się do późna wieczór. Na zakończenie wszyscy zrobili sobie wspólną fotografię i obiecali, że spotkają się znów już za rok.




