Noc Muzeów - Wyszło z użycia za naszego życia
Po raz kolejny Muzeum Śremskie bierze udział w powszechnej akcji NOC MUZEÓW. W niedzielę 17 maja br w godzinach 18-23 w Muzeum Śremskim będzie można zobaczyć wystawę "Wyszło z Użycia za Naszego Życia" poświęconą zapomnianym przedmiotom, niegdyś powszechnie używanych np. adapter „Bambino", czy radziecki telewizor "Rubin"
Po raz kolejny Muzeum Śremskie bierze udział w powszechnej akcji NOC MUZEÓW. W niedzielę 17 maja br. w godzinach 18 - 23 w Muzeum Śremskim będzie można zobaczyć wystawę Wyszło z Użycia za Naszego Życia poświęconą zapomnianym przedmiotom, niegdyś powszechnie używanych np. adapter „Bambino" czy radziecki telewizor "Rubin"

WYSZŁO Z UŻYCIA ZA NASZEGO ŻYCIA



WYSZŁO Z UŻYCIA ZA NASZEGO ŻYCIA
...Było, przeszło, przeminęło - zmienił się świat.... a jednak wciąż pamiętamy tak wiele rzeczy, których już nie ma, które dawno już wyszły z użycia... Czasem nam ich brakuje.
Pamiętamy, wspominamy, tęsknimy.... W większości zniknęły już z naszych domów, strychów, szaf i szuflad podczas kolejnych porządków, ustąpiły miejsca nowym, do których już zdążyliśmy się nawet przyzwyczaić.
A jednak nam żal.........
Zaplamionych atramentem zeszytów, książek, piórników, palców i ubrań. Kleksy i plamy z rozlanego atramentu były zmorą nauczycieli i uczniów posługujących się stalówką. Wystarczyło niekiedy zbyt mocne przyciśnięcie stalówki, zbyt energiczny ruch lub niepewność ręki i na kartce pojawiał się kleks, który nie wysuszony natychmiast bibułą rozmazywał się w wielką plamę.
Wielkiego, ciężkiego pudła szpulowego magnetofonu, ze szpulami często rwącej się i plączącej taśmy, dzięki któremu można było znacznie rozszerzyć repertuar muzyki do słuchania i tańczenia,”rozmnożyć” płytę Beatlesów lub Rolling Stonesów przywiezioną zza granicy przez szczęśliwca, któremu udało się wyjechać czy przegrać z radiowej „Trójki” piosenki z pierwszych miejsc zagranicznych list przebojów. Nie był on jednak powszechnie dostępny, dlatego też trzeba się było zadowalać adapterem „Bambino” lub jego późniejszymi mutacjami.
Kto jeszcze pamięta niezwykły czas spędzany w domowych, „łazienkowych” ciemniach fotograficznych i to oczekiwanie na wyłaniający się powoli obraz - czarno-biały oczywiście?
A te samochody... "Warszawy”, „Syrenki”, „Fiaty”?
Czarno - białe telewizory, luksusowe dobro połowy lat 60-tych?
I te emocje towarzyszące zdobywaniu w latach siedemdziesiątych pierwszych telewizorów kolorowych, radzieckich "Rubinów”.
Ech.. łza się w oku kręci....
Zamiast opisywać dalej kolejne zapomniane.... ZAPRASZAMY 17.05.2009 do Muzeum Śremskiego na przygotowaną wspólnie z przyjaciółmi z Amatorskiej Kompanii Teatralnej wystawę „WYSZŁO Z UŻYCIA ZA NASZEGO ŻYCIA”. Będziecie mogli Państwo odkurzyć wspomnienia, spotkać przyjaciół przypomnieć sobie nie tak dawne przecież czasy.
www.muzeum.srem.plPamiętamy, wspominamy, tęsknimy.... W większości zniknęły już z naszych domów, strychów, szaf i szuflad podczas kolejnych porządków, ustąpiły miejsca nowym, do których już zdążyliśmy się nawet przyzwyczaić.
A jednak nam żal.........
Zaplamionych atramentem zeszytów, książek, piórników, palców i ubrań. Kleksy i plamy z rozlanego atramentu były zmorą nauczycieli i uczniów posługujących się stalówką. Wystarczyło niekiedy zbyt mocne przyciśnięcie stalówki, zbyt energiczny ruch lub niepewność ręki i na kartce pojawiał się kleks, który nie wysuszony natychmiast bibułą rozmazywał się w wielką plamę.
Wielkiego, ciężkiego pudła szpulowego magnetofonu, ze szpulami często rwącej się i plączącej taśmy, dzięki któremu można było znacznie rozszerzyć repertuar muzyki do słuchania i tańczenia,”rozmnożyć” płytę Beatlesów lub Rolling Stonesów przywiezioną zza granicy przez szczęśliwca, któremu udało się wyjechać czy przegrać z radiowej „Trójki” piosenki z pierwszych miejsc zagranicznych list przebojów. Nie był on jednak powszechnie dostępny, dlatego też trzeba się było zadowalać adapterem „Bambino” lub jego późniejszymi mutacjami.
Kto jeszcze pamięta niezwykły czas spędzany w domowych, „łazienkowych” ciemniach fotograficznych i to oczekiwanie na wyłaniający się powoli obraz - czarno-biały oczywiście?
A te samochody... "Warszawy”, „Syrenki”, „Fiaty”?
Czarno - białe telewizory, luksusowe dobro połowy lat 60-tych?
I te emocje towarzyszące zdobywaniu w latach siedemdziesiątych pierwszych telewizorów kolorowych, radzieckich "Rubinów”.
Ech.. łza się w oku kręci....
Zamiast opisywać dalej kolejne zapomniane.... ZAPRASZAMY 17.05.2009 do Muzeum Śremskiego na przygotowaną wspólnie z przyjaciółmi z Amatorskiej Kompanii Teatralnej wystawę „WYSZŁO Z UŻYCIA ZA NASZEGO ŻYCIA”. Będziecie mogli Państwo odkurzyć wspomnienia, spotkać przyjaciół przypomnieć sobie nie tak dawne przecież czasy.