Sobota, 18 kwietnia 2026
Imieniny: Apoloniusz, Bogusława, Bogusław
pochmurno
8°C
Powróć do: Sołectwo Dąbrowa

HISTORIA

Dąbrowa to wieś położona w województwie wielkopolskim, w powiecie śremskim, na terenie gminy Śrem. W latach 1975–1998 miejscowość należała administracyjnie do województwa poznańskiego. Usytuowana około 7 km na północny wschód od Śremu, leży przy drogach powiatowych prowadzących do Czmonia i Mechlina, w otoczeniu rozlewisk i starorzeczy rzeki Warty.

Pierwsza wzmianka o wsi pochodzi z 1405 roku, a od średniowiecza Dąbrowa związana była z majątkami klucza mechlińskiego, stanowiąc istotną część lokalnego systemu osadniczego.

Na przestrzeni wieków Dąbrowa funkcjonowała jako typowa osada wielkopolska, której rozwój związany był z rolnictwem, gospodarką folwarczną oraz lokalnymi tradycjami. W XX wieku miejscowość stopniowo modernizowała się, zachowując jednocześnie swoje historyczne korzenie i charakter właściwy dla wielkopolskich wsi.

Cennym uzupełnieniem materialnych zasobów historycznych są legendy, które przez pokolenia budowały tożsamość mieszkańców regionu śremskiego. Jedna z nich opowiada o sabacie czarownic na Łysej Górze, gdzie według dawnych wierzeń miały odbywać się nocne zgromadzenia czarownic widoczne z okolicznych wsi. Inna legenda, związana z tajemniczym jeziorem przeklętym, przedstawia opowieść o zatopionej osadzie, której mieszkańców miała spotkać kara za pychę i niesprawiedliwość. W wietrzne lub mgliste noce z głębin jeziora miały dochodzić dźwięki przypominające odgłosy dawnego życia.

Legenda o sabacie czarownic na Łysej Górze

Wśród nazw miejscowych, we wsiach położonych wokół Śremu, powtarza się wiele razy Łysa Góra. Miejsca takie znane były w Błociszewie, Dąbrowie, Gaju, Grodzewie, Niesłabinie, Psarskiem, Zbrudzewie a także w samym Śremie. Dzisiaj trudno je znaleźć. Dawniej odbywały się tam słynne sabaty, czyli spotkania czarownic. Zwykły człowiek nigdy ich raczej nie oglądał. Jednak pewnego dnia ...

Syn gospodarza z Orkowa miał sąsiadkę, która była czarownicą. Wiedział o tym i bardzo był ciekawy, co się dzieje w czasie sabatu na Łysej Górze. Kiedyś podpatrzył, że zanim tam poleciała, posmarowała się najpierw pewną maścią. W końcu sam z ciekawości też tak zrobił. Podobnie jak kobieta  odleciał zaraz na Łysą Górę. Ale na łopacie, bo miotłę wcześniej zajęła już sąsiadka. Na sabacie trwała zabawa. Tańcom i śpiewom nie było końca. Czarownic było tyle, że nie mógł ich policzyć, a diabłów jeszcze więcej. Wino lało się ze złotych kielichów, tańcom towarzyszyły zabawy i śmiechy. Tak się zapatrzył, że nie zauważył, kiedy  został rozpoznany przez  sąsiadkę.

- Mam cię bratku! - krzyknęła.

W tej samej chwili odprawiła nad nim czary i przeniosła go do Śremu, do pewnej piwnicy, skąd właśnie złodzieje wynieśli kilka beczek wina. Znaleziony tam rano, zaspany  i lekko podpity, został oskarżony o kradzież. Następnego dnia skazano go na szubienicę. Mimo błagań, że jest niewinny, sąd był nieustępliwy. Gdy miano już wykonać wyrok, przypomniał sobie, że w kieszeni ma słoiczek, a w nim zostało trochę maści. Szybko się wysmarował. Wtedy zerwał się wielki wiatr i przeniósł go na Łysą Górę, skąd już bezpiecznie wrócił do domu. Tak ocalały cudem poprzysiągł, że odtąd będzie zajmował się gospodarstwem, a nie podglądaniem czarownic. Od tego zdarzenia i zawołania czarownicy przyjął nazwisko Bratek, które zmienił później na Bratkowski. Pracował ciężko i w końcu pojął za żonę piękną dziewczynę z Binkowa. Doczekali się wielu dzieci i wnuków. Ku przestrodze, opowiadał im o sabacie i czarownicach. W ten sposób, o tym wydarzeniu, usłyszał jego wnuk a dziadek mojej babci. W pewien długi, jesienny wieczór i ja poznałem tę historię.

W spadku po babci, obok tej opowieści mam jeszcze tajemnicze pudełeczko z bardzo dziwnie wyglądającą maścią.

A może by tak....?!

Legenda o jeziorze przeklętym

Kiedyś w okolicy Śremu nie było jeszcze tego jeziora, a w jego miejscu znajdował się dwór bogatego szlachcica. Wokoło rozciągały się urodzajne pola i lasy pełne zwierzyny. Obok dworu stała niepozorna, bardzo skromna kapliczka.  W niej znajdowało się źródełko z bardzo czystą wodą. Wszyscy wiedzieli, że jest cudowna i leczy wszystkie choroby. Zawsze przy źródełku było dużo ludzi, nie tylko z bliskich ale i z dalszych stron. Kapliczka ze źródełkiem należała do szlachcica, który nie bronił nikomu dostępu do wody. Cieszył się wdzięcznością pielgrzymów. Ale kiedy po jego śmierci posiadłość nabył nowy właściciel, wszystko się zmieniło. Gdy spostrzegł, że posiada cudowną wodę od razu postanowił zamienić ją na gotówkę. Kazał sobie płacić  więcej i więcej. Z roku na rok był bogatszy, ale i też coraz to mniej lubiany przez sąsiadów. Biedacy odchodzili od cudownej wody z kwitkiem, bo nie mieli pieniędzy, by płacić za jej moc. Dziedzic miał piekną córkę. Nadszedł dzień kiedy miał odbyć się jej ślub i huczne wesele. Wielu biednych przybyło wtedy do źródła z nadzieją, że chociaż w tym dniu zmięknie serce bogacza. Niestety, pozostał nieugięty. Chciał zdobyć pieniądze na pokrycie kosztów wesela. Biedacy próbowali prosić pannę młodą, ale też bez skutku. Gdy nie zdały się na nic prośby i błagania, wtedy z tłumu wyszedł starzec i oznajmił:

- Ja przyprowadziłem tych ludzi i dałem im nadzieję na choć kropelkę tej wody, dlatego zapłacę Tobie Panie pod warunkiem, że przez jedną noc woda będzie w mojej mocy i  zrobię z nią co będę chciał. Ile chcesz Panie za to?

Dziedzic był pewien, że ma przed sobą szaleńca i zażądał 100 talarów, co było sumą bardzo wysoką. Starzec jednak spokojnie wyjął z tobołka zawiniątko, z którego odliczył podaną kwotę i wypłacił dziedzicowi. Ten nie miał  wyjścia i musiał dać klucz od kapliczki. Za starcem wszyscy biedacy udali się do źródełka. Każdy napił się wody ile chciał, a nawet mógł napełnić przyniesione naczynie. Wielu po przemyciu oczu od razu lepiej widziało, a inni pozbyli się uciążliwych chorób. W końcu  ludzie odeszli i tylko starzec został  w kapliczce.

Nadeszła noc. Dwór otoczyły ciemności. Nikt nie zauważył, że z cudownego źródła woda płynie szybko szerokim strumieniem od kapliczki do dworu. Było za późno na ratunek dla weselników. Wszystko zalewała woda. Dwór został pogrążony w topieli a na jego miejscu powstało jezioro. Odtąd ludność nazywa je Przeklętym. I chociaż woda w nim czysta, to żaden człowiek ani zwierzę nie zbliża się do niego. Nie ma w nim też ryb. Co więcej, nikt dzisiaj nie pamięta i nie wie gdzie ono leży. Tylko najstarsi ludzie opowiadają o chciwym dziedzicu i karze jaka go spotkała.

DO GÓRY

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.

Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

 

Zapoznaj się z POLITYKĄ PRYWATNOŚCI I PLIKÓW COOKIES.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej
Twoja przeglądarka blokuje powiadomienia. Kliknij Bezpieczna (Secure) i kliknij Zezwalaj
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!
Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.